Szkarlatyna w przedszkolu

2
334
szkarlatyna w przedszkolu

Przedszkole jest miejscem, w którym tak naprawdę łatwo o rozprzestrzenianie się bakterii i wirusów, więc zazwyczaj nie kończy się na jednym przypadku zachorowania, ale jednocześnie choruje kilkoro dzieci. Czasami będą to choroby zakaźne, jak różyczka, ospa czy świnka. Szkarlatyna w przedszkolu nie zdarza się często, jednak corocznie odnotowuje się kilkaset przypadków w skali kraju.

Szkarlatyna siała kiedyś postrach i jeszcze przed II wojną światową była najbardziej rozpowszechnioną chorobą dzieci o wyjątkowo ciężkim przebiegu, a ¼ przypadków kończyła się śmiercią malucha. Miało to związek z brakiem skutecznego leku.

Przełomem okazało się wynalezienie penicyliny, a w zasadzie wyizolowanie z niej substancji czynnej. Obecnie szkarlatynę leczy się głównie penicyliną i jej pochodnymi, a razie jej nietolerancji stosuje się antybiotyki z grupy makrolidów. Skuteczność terapii jest bardzo wysoka, a śmiertelność dotyczy pojedynczych przypadków na całym świecie.

Szkarlatyna – przyczyny choroby

Na szkarlatynę zapadają przede wszystkim dzieci w wieku przedszkolnym, ewentualnie wczesnoszkolnym, a źródłem zakażenia może być człowiek aktualnie przechodzący szkarlatynę, albo nosiciel bakterii wywołujących tę chorobę. Chodzi tutaj o paciorkowce z grupy A, a więc identyczne jak w przypadku anginy. W związku z tym, że paciorkowce przenoszą się drogą kropelkową, to zachorowanie jednego dziecka w przedszkolu zazwyczaj oznacza pojawienie się choroby u innych dzieci. Warto przy tym podkreślić, że nie wszystkie maluchy zachorują, ponieważ czynnikiem chorobotwórczym są toksyny uwalniane przez owe bakterie. Niektórzy mają naturalną odporność na te toksyny i w takim przypadku nie dochodzi do zakażenia. To dlatego w jednej grupie przedszkolaków jedynie część dzieci zaczyna chorować.

Szkarlatyna w przedszkolu co robić?

Szkarlatyna pojawia się nade wszystko w okresie jesienno-zimowym, czasami wczesną wiosną. Jest to czas, kiedy organizm dziecka staje się szczególnie podatny na czynniki chorobotwórcze. Jedno chore dziecko może być źródłem infekcji u innych, tym bardziej że przez pierwsze dni od zakażenia szkarlatyna nie daje żadnych objawów. Ten okres wylęgania się choroby może trwać nawet 5 dni, a w tym czasie maluch rozsiewa bakterie wokół siebie. Wystarczy, że kichnie, albo zacznie kaszleć. Dzieci lubią też brać do buzi zabawki i w ten sposób może dojść do zakażenia. Przyczyną mogą być także wspólne sztućce, albo skorzystanie z ręcznika osoby chorej.

Pierwsze objawy szkarlatyny pojawiają się nagle i są bardzo podobne do symptomów anginy. Dziecko bardzo gorączkuje, temperatura może dochodzić do 40ºC. Jednocześnie zaczyna boleć gardło, migdałki stają się zaczerwienione, a na języku pojawia się biały nalot. Dziecko często narzeka na ból głowy, a czasami dochodzi do wymiotów.

Po kilku godzinach od wystąpienia gorączki na ciele zaczynają się pojawiać czerwone, malutkie kropeczki wysypki, która w szybkim tempie zaczyna obejmować prawie całe ciało malucha, z tym że na twarzy najczęściej będą jedynie zaczerwienia na policzkach i na czole oraz charakterystyczny białawy trójkąt wokół ust i nosa. Wysypka w dotyku kojarzy się z papierem ściernym. Już przy pierwszych objawach rodzice natychmiast muszą zgłosić się do lekarza, który przepisze antybiotyk. Kuracja trwa najczęściej 10-14 dni i nigdy nie należy jej wcześniej przerywać, nawet w przypadku szybkiego ustąpienia objawów. Dziecko przez ten czas pozostaje w domu. Trzeba pamiętać o możliwych powikłaniach po szkarlatynie, więc konieczna okazuje się też wizyta kontrolna po skończonej terapii.

W związku z tym, że jest to choroba zakaźna, rodzice chorego dziecka powinni zgłosić fakt wystąpienia szkarlatyny dyrekcji przedszkola, natomiast Sanepid zostaje powiadomiony przez lekarza.

2 KOMENTARZE

  1. Jak się zaczęła szkarlatyna w przedszkolu, to okazało się, że w jednej z grup było pięcioro dzieci. 5 dzieci, masakra, a normalnie grupa liczy ponad 20 osób. Ale na szczęście się okazało, że niektórzy spanikowali i nie przyjeżdżali z dziećmi, bo czuli się, że będzie źle więc w razie czego nie przywozili.

  2. Szkarlatyna w przedszkolu to jest kompletny pikuś. Gorzej będzie, gdy będzie wszawica. To dopiero będzie dobry kwas i kabaret. U nas się skończyło łącznie z nasyłaniem policji, bo niektórzy rodzice mają chyba mocno nie po kolei w główkach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here